Eksperci domagają się zmian w przepisach dot. opiekunek przy Niemczech  Ze świata

Temat: Niemcy

  • Ruszają największe targi przemysłowe świata. Polskie firmy stawiają na sztuczną inteligencję
  • Około 71 milionów złotych za leżenie dzięki łóżku. Ochotniczki poszukiwane
  • Kolejne utrudnienia dla pasażerów. Odwołano ponad 50 "niemieckich" lotów
  • Niemiecki przewoźnik złożył wniosek o upadłość
  • Szef niemieckiej dyplomacji: nikt nie przeszkodzi w zbudowaniu Nord Stream 2

W Niemczech coraz głośniej mówi się o konieczności poprawy warunków pracy zagranicznych opiekunek, które zajmują się osobami niedołężnymi u naszych zachodnich sąsiadów. Według ekspertów, brak jednolitych przepisów utrudnia zatrudnienie odpowiedniej jednostki. Gros pracujących w Niemczech opiekunek to Polki.

Lothar Knopp, szef niemiecko-polskiego zespołu badawczego uniwersytetów w Cottbus i we Wrocławiu, we wtorkowej rozmowie z dziennikarzami w Berlinie zwrócił uwagę, że lawinowo wstaje liczba opiekunek z Lokalny, Bułgarii czy Rumunii, które opiekują się niemieckimi nestorami. Z danych przedstawionych za pośrednictwem Knoppa wynika, że w tej chwili ponad 200 tysięcy niemieckich gospodarstw domowych jest uzależnionych od pomocy opiekunek.

- Pomimo to, niemiecki resort zdrowia całkowicie ignoruje to zjawisko, zwleka wraz z wydaniem jednolitych przepisów a także ustaleniem standardów - powiedział Lothar Knopp, cytowany poprzez "Deutsche Welle".

Problem z pracownikami

Zdaniem Knoppa, brak zainteresowania władz uregulowaniem sytuacji na rynku propozycji świadczonych przez zagraniczne opiekunki prowadzi do wzmocnienia szarej strefy i odbija się niekorzystnie zarówno na niemieckich rodzinach poszukujących pomocy, jak na przykład i na opiekunkach spośród Polski oraz innych krajów Europy Wschodniej.

Przegląd prasy. Pogranicznicy walczą z przemytem ludzi. Kontrole w agencjach zatrudnienia

Robert Szymczak z Promedica Dodatkowo, największej polskiej firmy prowadzącej opiekunki na rynku niemieckim, w rozmowie z "Deutsche Welle" poinformował, że zainteresowanie pracą w Niemczech nie zaakceptować maleje. Zaznaczył jednak, iż znalezienie odpowiednich osób staje się coraz trudniejsze. W zeszłym roku Promedica Plus wysłała do klientów w Niemczech ponad 8 tysięcy opiekunek.

"Deutsche Welle" przypomina, iż niemiecki minister zdrowia Jens Spahn przeforsował ostatnio stworzenie 13 tysięcy nowych stanowisk dla pielęgniarzy w szpitalach i domach opieki. Niedostatek jest jednak chętnych na te miejsca pracy, zatem - jak podają niemieckie media - minister potrzebuje sprowadzić pracowników z Albanii i Kosowa. Szef resortu zdrowia miał dodatkowo uświadomić sobie, że bez wsparcia zagranicznego personelu, nie mogłaby funkcjonować żadna niemiecka placówka opiekuńcza.

Nie pierwszy raz

O zagranicznych pielęgniarzach pracowników w niemieckich szpitalach i domach starców w ostatnich dniach pisał także niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Jak na przykład wskazano w artykule, opiekunki i pielęgniarze z zagranicy mają częściej niż pierwotnego niemieccy odpowiednicy niepłatne nadgodziny, dodatkowo sprzątają, więc istnieją po pracy bardziej wyczerpani.

Markus Meckel zaapelował w tej sprawie do odwiedzenia władz, jednocześnie widząc przy tym szansę na solidniejsze relacje z naszym państwem.