Dekadę temu rozpoczął się recesja finansowy  Ze świata

Bankructwo wielkiego banku uruchomiło lawinę. Dekadę temu rozpoczął się kryzys finansowy

15 września 2008 roku, dzień upadku amerykańskiego banku Lehmann Brothers, uważany jest za początek wielkiego światowego kryzysu finansowego. Zażegnany po kilku czasach, dotknął również kraje obszary euro, ale Polska ucierpiała w stosunkowo niewielkim poziomie.

Założony w roku kalendarzowego 1850 Lehman Brothers należał do najstarszych banków na naszym globie. Dorobił się reputacji jednego z najkorzystniejszych osiągając rekordowe zyski. Wciąż w trzy lata poprzednio katastrofą Standard & Poor’s podwyższył mu długoterminowy rating kredytowy do A+. Uzasadniał to m. in. porządną umiejętnością zarządzania ryzykiem.

Ryzykowne kredyty

Pozostały kryzys finansowy może okazać się blisko. Brytyjczycy pożyczają w potęgę

Lehman nie dostrzegł jednak zwiastunów krachu. Przeoczył niebezpieczeństwo wynikające z tego, że w pogoni za łatwym zyskiem koordynacje finansowe, nie bacząc w ryzyko, przyznawały tzw. opony subprime (wysokiego ryzyka) osobom nie mającym zdolności ich spłacenia.

Amerykański gigant przeznaczał pieniądze na jadowite kredyty i papiery przydatne powiązane z amerykańskim rynkiem nieruchomości. 60 miliardów umieszczonych na subprime okazało się katastrofalną decyzją. W pierwszym kwartale 2008 roku bank poniósł straty sięgające trzy miliardy dolarów.

Dodajmy, że do zaciągania pożyczek zachęcały niskie stopy procentowe i rosnące ceny mieszkań. Jednak w 2006 i 2007 roku doszło do odwiedzenia załamania cen na rynkach nieruchomości, co wywołało nieszczęścia większości banków amerykańskich.

Upadek Lehman Brothers

Dokapitalizowanie Lehman Brothers nie sprowadziło oczekiwanych rezultatów. Sytuacja się pogarszała. Akcje banku spadały stopniowo od 67 dolarów, by osiągnąć w połówce września 3, 8 dolara. Apogeum nastąpiło 15 września, kiedy zmuszony został zamknąć swe podwoje.

Ruina Lehman Brothers przyczyniła się w 2008 roku do wybuchu globalnego kryzysu finansowego.

Dopuszczenie do zbankrtuowania było tym bardziej szokujące, że przeczyło powszechnie głoszonej zasadzie ''zbyt wielki, aby upaść''.

Plan Paulsona

Po upadku Lehman Brothers, w warunkach pogarszania się sprawy finansowej w USA i na świecie, w Ministerstwie Skarbu USA powstał projekt wykupienia długów niektórych banków i innych instytucji finansowych. Koszt tej operacji szacowano na ok. 814 milionów dolarów. Plan został nazwany planem Paulsona, od nazwiska sekretarza skarbu USA.

Choć został on oprotestowany przez grupę ekonomistów po USA, m. in. laureatów Nagrody Nobla, obawiających się negatywnych konsekwencji dla rynku w długiej perspektywie, według zawirowaniach (początkowo odrzuciła go Izba Reprezentantów) wszedł po życie.

Jak tłumaczył kilka lat temu ekonomista prof. Witold Orłowski, po latach 2008-2009 główne kraje zachodnie postanowiły pomóc bankom, przy całej świadomości, że ta pomoc jest kontrowersyjna.

- Jednak panowało przekonanie wynikające z lekcji lat 30., że jeśli pozwoli się upaść kolejnym bankom, to wtedy skala zjawiska składania się budynku z kart czy spirali ciągnącej gospodarkę w wykop, może być trudna do opanowania - przekonywał.

Słynny ekonomista: za sprawą Trumpa dolar może stracić status "króla walut"

Kryzys w Europie

Nie udało się jednak powstrzymać krachu zaufania na rynku międzybankowym, który dotknął także Europę. Upadły m. in. najbardziej znaczne banki w Islandii, przy wielu krajach, m. in. w Rosji i dzięki Ukrainie ograniczono wielkość wypłat z rachunków bankowych. Gwałtownie osłabł węgierski forint, chociaż Węgry otrzymały znaczną wsparcie z MFW i UE.

Zaprzestanie kredytowania handlu samochodów spowodowało załamanie się jesienią 2008 roku tej sprzedaży. Największe koncerny samochodowe - Chrysler, General Motors, Ford, Volkswagen - zapowiedziały znaczne zwolnienia.

Zwolnienia były też w instytucjach finansowych, w Wielkiej Brytanii fuchę straciło kilkadziesiąt tysięcy finansistów. Wszędzie doszło do widocznego spadku konsumpcji, przede wszystkim w USA, gdzie ogromnemu zadłużeniu wielu Amerykanów towarzyszyło rosnące bezrobocie.

W kwietniu 2009 r. podczas szczytu G20 uzgodniono, iż rynki finansowe nie potrafią istnieć bez odpowiednich kontroli i nadzoru. W 2010 r. dwa państwa tereny euro otrzymały pomoc finansową – Grecja 110 mld euro oraz Irlandia 85 mld. W 2011 r. dług publiczny 17 państwa strefy wyniósł 87, dwóch proc. PKB.

Pakt fiskalny

Kryzysowi przy strefie euro miał powstrzymać pakt fiskalny. Była wówczas umowa międzynarodowa zawarta przez 25 państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym każde państwa strefy euro.

Pakt miał przeciwdziałać wstecz, że większość państw UE nie stosowało się aż do kryteriów konwergencji i postanowień Paktu Stabilności i Przyrostu (określającego m. in. akceptowalną wysokość deficytu budżetowego), posiadał też wymuszać utrzymywanie równowagi budżetowej, większą kontrolę Wskazówki Ue i Komisji Europejskiej nad stanem finansów globalnych państw i lepszą koordynację polityki gospodarczej. Umowa podpisana została w marcu 2012 roku przez 25 królestw członkowskich UE, bez Pepik i Wielkiej Brytanii. Traktat wszedł w życie jednej stycznia 2013 roku.

Elementem walki ze efektami kryzysu miał być też tzw. Plan Junckera. To przygotowany przez Komisję Europejską i Europejski Bank Inwestycyjny plan pobudzenia inwestycji przy gospodarce europejskiej w dwóch obszarach: szeroko rozumianej infrastrukturze oraz w sektorze niewielkich i średnich przedsiębiorstw.

Plan powstał w czerwcu 2015 r. z inicjatywy Jeana-Claude'a Junckera, przewodniczącego KE. Pierwotnie zakładał wygenerowanie inwestycji o wartości 315 mld euro, jednak z dniem 1 stycznia 2019 r. został on wydłużony aż do końca 2020 r., a kwota inwestycji zwiększona w celu 500 mld euro.

Poprawa sytuacji

Lęk w rynkach. "Ryzyko egzystencjalne" na rzecz Europy

W ubiegłorocznym dokumencie Komisja Europejska zwracała uwagę, że obecnie UE jest w zupełnie odmiennym stanie niż krótko według wybuchu kryzysu. Gospodarka "28" rośnie, podnoszą się inwestycje, a bezrobocie jest najniższe od 2008 r.

Poprawił się też forma finansów publicznych - krajom, które musiały się silnie zapożyczać, żeby ratować swoje banki, udało się opanować poziomy deficytów.

Komisja zwracała również uwagę, że silniejsze niż przed kryzysem są banki, jednak przyznała, że wciąż trzeba sporo zrobić, aby przezwyciężyć spuściznę po kryzysie. Prace nad unią bankową, które zostały bardzo intensywne w następstwie kryzysu, przyniosły wiele dobrych rozwiązań, wciąż nie powiodło się ich zakończyć.

Polska niewiele ucierpiała

W Polsce skutki kryzysu dawny odczuwalne w zdecydowanie niższym stopniu niż w odmiennych krajach europejskich. W głównych miesiącach trwania kryzysu także polskie banki w obawie o spadek cen posiadłości znacznie zmniejszyły akcję kredytową. Z kolei Rada Polityki Pieniężnej znacznie obniżyła stopy procentowe (m. in. stopę depozytową z 4, pięćdziesiąt proc. w 2008 aż do 2, 00 proc. po roku 2013).

Były minister finansów Jacek Rostowski przyznał podczas niedawnego Forum Ekonomicznego w Krynicy, hdy w czasie kryzysu zwolennicy tezy, iż kapitał ma narodowość, uzyskali nowe argumenty. Banki z określonych krajów poważnie rozważały wycofanie się spośród kredytowania polskiej gospodarki.

Powiedział, że np. dopiero jego "ostra rozmowa" wraz z ministrem finansów Austrii sprowadziła, że z kredytowania polskiej gospodarki nie wycofały się banki austriackie. Powiedział, iż również wtedy okazało się, jak cenne jest bycie w Polsce takiego banku jak na przykład PKO BP, z dominującym udziałem państwa. Właśnie na ten bank rząd mógł bowiem w pełni rachować.

Zielona wyspa

Prezes PKO BP: fala przejęć wymiecie średnie jak i również małe bazy

W II kwartale 2009 r. PKB Polski wyrównany sezonowo wzrósł o 0, pięć proc. w zestawieniu z z Jak i również kwartałem 2009 r. jak i również był o 1, 4 proc. wyższy w porównaniu do II kwartału 2004 r. Polska była jednym krajem Unii Europejskiej, który zanotował w tym czasie wzrost PKB.

Ówczesny premier Donald Tusk wspólnie z Rostowskim chwalili się na specjalnie zwołanej konferencji prasowej na Giełdzie Dokumentów Wartościowych w dniu 29 maja 2009 roku, że Polska w Europie wydaje się "zieloną wyspą", co weszło na trwałe do języka polityki.

Według papieru OECD, na dodatnie bieg wzrostu polskiego PKB wpłynęły wówczas m. in. inwestycje prowadzone w ramach przygotowań do Euro 2012 a także absorbcja funduszy unijnych.