Crido Taxland: klienci zapłacą większą ilość za zakupy. Przez podatek

Temat: Podatki

  • "Absolutny rekord" w PIT-ach. Ministerstwo podało dane
  • Kiedy obniżka stawek VAT? Ekonomiści komentują plan ministerstwa
  • 300 plus w nowej odsłonie. "Większa pewność co do jego ciągłego funkcjonowania"
  • Rząd wycofał się z kontrowersyjnego projektu. Będzie inna propozycja
  • Cztery śmigłowce za ponad 1-wszą, 6 miliarda. "Wzmocnią doniośle nasze siły zbrojne"

Podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, wydaje się być jednym z priorytetów rządu Beaty Szydło. Firma Crido Taxand ostrzega jednak, iż wprowadzenie proponowanych rozwiązań poczujemy w portfelach. Autorzy raportu szacują, że wzrost wartości artykułów spożywczo-przemysłowych wyniesie przy skali roku 0, 9 proc.

Z uzasadnienia projektu ustawy autorstwa PiS wynika, że w 2013 r. 175 sieci komercyjnych, które działały w sektorze sprzedaży detalicznej, wpłaciło łącznie podatki dochodowe w wysokości 440 mln zł. Suma ta stanowi - według autorów propozycji - 0, 47 proc. ich zysków.

500 złotych, kwota wolna i ilość lat emerytalny. Ministrowie wkroczyli do resortów, czym powinni się zająć?

Podatek od hipermarketów ma ograniczyć transfer przychodów ze sprzedaży detalicznej w Polsce, przez duże koncerny, do innych krajów. Zaś także stworzyć równe zasady konkurencji dla małych jak i również dużych sklepów oraz przynieść dodatkowy dochód dla budżetu.

Autorzy raportu wskazują jednakże, że wprowadzenie projektu nowego podatku w obecnym układzie wpłynie na "pogorszenie się pozycji konkurencyjnej mniejszych naszych sieci obłożonych podatkiem".

- Dla wielu polskich przedsiębiorców – detalistów sieciowych – nowy podatek być może oznaczać znacznie zmniejszenie pustych środków finansowych niezbędnych do odwiedzenia rozwoju - czytamy dalej.

Podwyżki

Raport wskazuje ponadto, że "w sytuacji uwzględnienia, że zakupy będą dokonywane we wszystkich rodzajach sklepów (duże i intensywne, średnie i małe oraz tradycyjne) wzrost cen wyniósłby 0, 9 proc., a wzrost kosztu koszyka 77 złotych rocznie (koszyk produktów podstawowych)".

Zarówno w przypadku średnich i małych sieciach oraz w sklepów typowych skala podwyżek szacowana jest na 0, 4 proc. Za zakupy dokonywane przy dużych i silnych sieciach zapłacimy zaś średnio jednej, 4 proc. więcej.

Bolesne wejście świeżego ministra. Dziura budżetowa większa nawet o 1, 5 mld zł

Według wyliczeń autorów raportu, średnie jednoletnie wydatki gospodarstwa domowego na artykuły spożywczo-przemysłowe wynoszą obecnie 8625 zł, podczas kiedy po zmianach mają wzrosnąć do 8743 zł. W skutek wzrostu cen po dużych i silnych sieciach przeciętna polska rodzina robiąca w takich sklepach promocje będzie zatem musiała na zakup tych samych towarów wydać rocznie o 118 zł więcej - odczytujemy.

Firma Crido Taxand zaznacza, że "choć skala podwyżki dla konsumenta odrzucić będzie istotna, to dokładnie spostrzeże on, iż jest płatnikiem nowego podatku".

Wpływy do budżetu

Niewątpliwe korzyści popłyną jednak do budżetu. Poziom oczekiwanych wpływów w wyniku wprowadzonych rozwiązań przewidzialny jest bowiem na trzech, 5 mld złotych.

68 proc. z wymienionych mają zapewnić sieci spożywczo-przemysłowe, 12 proc. markety budowlano wykończeniowe, 8 proc. internecie AGD i RTV, a 13 proc. pozostałe sklepy - czytamy w raporcie.