Błagam: Przestańcie przekazywać konserwy bankom żywności

Author:
17 lutego 2021
Category: Jeśli Jesteś

Tristin Hopper: Dobroczynność jest świetna, ale najlepiej nie robić tego w najbardziej nieefektywny sposób, jaki można sobie wyobrazić

Pasek boczny artykułu

Podziel się tą historią: Błagam cię: Przestań przekazywać konserwy bankom żywności

Skopiuj link

  • E-mail
  • FacebookŚwiergotRedditPinterestLinkedInTumblrTrendy

    Treść artykułu

    Minęły dwa lata od opublikowania przez Post powyższy film, który następnie obejrzano miliony razy na całym świecie. Tysiące dobrych ludzi usłyszało moje wezwanie, by odłożyć puszkę i odebrać kartę kredytową, a wszystko to w szlachetnej sprawie charytatywnej skuteczności. Teraz zamieszczam go ponownie i zachęcam do przyłączenia się do nich. Pewnego dnia może dojść do utopii, w której każdy kosz z puszkami w biurze jest pusty, a wszystkie rachunki w banku żywności są pełne.

    Błagam cię: Przestań przekazywać konserwy bankom żywności. Powrót do wideoJest to jedna z najbardziej cenionych praktyk w okresie świątecznym, a także może nieświadomie okradać niektóre z naszych najważniejszych organizacji charytatywnych.

    Widziałeś to w biurze. Widziałeś to w bibliotece. Widzieliście to na świątecznym recitalu swoich dzieci. Widzieliście to bronione przez policję, strażaków i urzędników miejskich.

    Mówię oczywiście o darowiznach w puszkach na świąteczne zbiórki żywności.

    Nie zrozum mnie źle. Darowizny na cele charytatywne to dobra rzecz, zwłaszcza w czasie wakacji, kiedy wiele organizacji charytatywnych przeznacza darowizny na Boże Narodzenie. Ale proste zasady ekonomii błagają cię: dawaj pieniądze bankom żywności zamiast żywności.

    Konserwy mają szczególnie niską stopę zwrotu charytatywnego. Są ciężkie, niezręczne i może być niezwykle trudne do dopasowania do rodzinnego planu posiłków. Co najgorsze, przeciętny konsument kupuje swoje produkty w puszkach po cztero- do pięciokrotnej cenie hurtowej, jaką może uzyskać sam bank żywności.

    Reklama

    Kontynuacja treści artykułu

    Ten 1 dolar wydany na tuńczyka mógłby kupić tuńczyka o wartości 4 dolarów, gdyby trafił w ręce pracownika organizacji non-profit, którego jedynym zadaniem jest jak najtańsze kupowanie żywności. Na przykład doświadczeni kupcy z Calgary Food Bank obiecują, że mogą rozciągnąć 1 dolara na 5 dolarów.

    Nikt nie kwestionuje niesamowitości tej rzeźby wykonanej z podarowanych puszek, ale za pieniądze użyte na zakup materiałów po cenach detalicznych można było kupić do pięciu razy więcej żywności w rękach kupującego z banku żywności. Zdjęcie Larry Wong / Edmonton Journal

    Prawdopodobnie najgorszą tragedią nieefektywnej jazdy po jedzeniu są imprezy świąteczne i przedstawienia teatralne, podczas których organizatorzy proszą o darowizny w puszkach zamiast sprzedaży biletów.

    Oczywiście lepszą opcją jest dalsze sprzedawanie biletów i przekazywanie kaset do banku żywności. Nie robiąc tego, ci organizatorzy o dobrych intencjach skutecznie oddają ogromne ilości pieniędzy z krytycznie potrzebnych zakupów w zamian za ciężkie kartony wypełnione Bóg wie czym.

    A potem pojawia się logistyczny koszmar, gdy te pudła pojawiają się w rampie załadunkowej banku żywności.

    Postaw się w miejscu banku żywności, który właśnie przyjął anarchiczne 40-funtowe pudełko losowej żywności od biurowej zbiórki pieniędzy. Ma nadzienie do ciasta, Kraft Dinner, fasolę, dynię i ciecierzycę. Wszystkie te artykuły spożywcze muszą być sortowane, przechowywane, zinwentaryzowane, a następnie wrzucane do butów do harmonogramu dystrybucji banku żywności.

    To zła forma, gdy rodziny o niskich dochodach jedzą tylko kukurydzę ze śmietaną, dopóki zapasy się nie wyczerpią, więc niektóre produkty przemieszczają się szybciej niż inne.

    Weźmy pod uwagę herkulesową sytuację kierownika magazynu banku żywności i łatwo sobie wyobrazić, jak wyjątkowo nieprzydatne pudełko z jedzeniem może skończyć się niczym innym, jak tylko marnowaniem czasu dla ludzi, zanim trafi do śmietnika.

    Reklama

    Kontynuacja treści artykułu

    Wszystko to jest znane od lat, a jednak praktyka trwa. Jest ku temu kilka powodów.

    Po pierwsze, organizacje charytatywne bardzo nieufnie podchodzą do mówienia ludziom, jak przekazać darowiznę. Nic tak nie zraża dobrego samarytanina, jak obserwowanie, jak podjeżdżają do sześcianu furgonetki z podarowanym jedzeniem, tylko po to, by zasugerować, że „może następnym razem po prostu wyciagną czek. Kiedy organizacje charytatywne stają się wybredne, przyszli darczyńcy myślą, że tak naprawdę nie potrzebują tak bardzo pomocy.

    Po drugie, ludzie nie ufają organizacjom charytatywnym. Organizacje charytatywne mają szczególnie wrażliwe marki i wystarczy jeden lub dwa skandale charytatywne, które pojawiają się na czyimś kanale na Facebooku, aby zacząć rzucać oszczerstwa na organizacje non-profit w naszym kraju.

    Tak więc, przekazując meszek skondensowanego mleka zamiast 30 dolarów, darczyńcy czują, że izolują się przed wszelką niestosowną korupcją. Zamiast tego jest zwykle wręcz przeciwnie: ich próba protestowania przeciwko postrzeganej nieskuteczności organizacji charytatywnej po prostu obciąża ją większą nieskutecznością.

    To było coś, co widziano podczas pożarów Fort McMurray. Wielu mieszkańców Alberty, nieufnie widząc, jak darowizny pieniężne znikają w jakiejś biurokratycznej czarnej dziurze, nalegało zamiast tego podarować góry pieluch i kosmetyków, które się zmarnowały.

    Podczas pożarów agencjom ratunkowym brakowało potrzebnych zapasów, a jednocześnie były zasypywane tonami rzeczy, których nie potrzebowały, takich jak stare ubrania. Zdjęcie: Ed Kaiser

    I na koniec coś, co jest prawdopodobnie najbardziej niewygodnym faktem w tym wszystkim; przekazywanie pieniędzy nie jest przyjemne. Chociaż lubimy udawać, że darowizny są aktem bezinteresownym, wiele z nich wynika z ludzkiej potrzeby poczucia się wyjątkowym i wspaniałomyślnym.

    Reklama

    Kontynuacja treści artykułu

    W miarę przekazywania darowizn o wiele bardziej satysfakcjonujące jest przekazanie minivana wypełnionego Ragu niż wysłanie e-przelewu o wartości 100 USD.

    Organizacje charytatywne o tym wiedzą i jest to kolejny powód, dla którego tak bardzo wahają się przed zakupami puszkowanej żywności, pomimo dodatkowych kosztów logistycznych. Organizacje non-profit wiedzą, że ludzie odczuwają szum głośnego wrzucania puszek o wartości 6 dolarów do kosza biurowego i chętnie ukierunkowują tę potrzebę na coś dobrego.

    Wiedzą również, że trudniej jest przekonać szkoły i urzędy, aby po prostu przekazały kapelusz głodnym, zamiast wielkich gestów wartych zdjęcia, takich jak budowanie wież z kremowej kukurydzy.

    Biurowe kosze na żywność. Róg obfitości czy koszmar logistyczny? Zdjęcie: Postmedia File

    Tak więc, jeśli czujesz, że Twoi współpracownicy lub uczniowie potrzebują czegoś kulistego i dotykowego, aby odpalić ich życzliwe instynkty, z całą mocą trzymaj popęd jedzenia i przypomnij ludziom, aby trzymali się zawsze potrzebnych zszywek, takich jak masło orzechowe i konserwy rybne.

    Ale jeśli jesteś pragmatykiem, który chce tylko przezwyciężyć jak najwięcej ubóstwa za pomocą swojego dochodu do dyspozycji, wyssij go, wprowadź numer karty kredytowej i wejdź do wspaniałego świata anonimowej, niecodziennej filantropii.

    Ten pusty kosz na żywność w twoim biurze nie musi być oznaką wstydu, ale odznaką honoru.

    Ale nie wierz mi na słowo. Posłuchaj wideo u góry tego posta. I sprawdź Food Banks Canada, aby przekazać darowiznę lub znaleźć bank żywności blisko swojej społeczności.

    We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy